Mielno-Bukowo Morskie: 29,5 km
Łączny dystans: 173,8 km – 31,54% trasy
O biegaczach i cyklistach…
Poranek zaczął się słabo. Po raz pierwszy od początku wyprawy Baltic Tour nie było słońca, tylko chmury, a mój nastrój pogarszały obawy obolącą od wczoraj lewą nogę. Czy wytrzyma kolejny dzień z ponad 20-kilometrowym biegiem ? Nie umiałem odpowiedzieć na to pytanie, ale na szczęście zbyt wiele czasu do tak ponurych rozważań nie było, gdyż musieliśmy się szybko zbierać, aby zdążyć na miejsce startu i spotkania z Frontrunner-ami ASICS-a, którzy przyjechali z różnych miejsc kraju specjalnie dla mnie, żeby mi pomóc na kolejnym etapie Baltic Tour 2022.
Chyba od razu się polubiliśmy i po całej serii pamiątkowych zdjęć ruszyliśmy przed siebie. Z początku nieco wolniej, bo chciałem wypróbować swoją lewą nogę po jej wczorajszym, intensywnym masażu. Potem nawet trochę przyśpieszyłem, ale nie było już tak źle jak wczoraj i dość szybko wszedłem w rytm dzisiejszego biegu, co było akurat o tyle łatwiejsze, że Albert i Frontrunnerzy z ASICS-a bardzo mi pomagali, zwalniając kiedy tego potrzebowałem, albo trzymając równe tempo na dłuższym odcinku trasy. I naprawdę biegło mi się z nimi bardzo dobrze, chociaż nawierzchnia dzisiejszego etapu raczej nas nie rozpieszczała. Po drodze było wszystko – asfalt, kostka brukowa, płyty betonowe, polne ścieżki oraz trudne odcinki z kocimi łbami i dziurami w nieutwardzonym podłożu. Mimo tego, wszystko szczęśliwie pokonaliśmy i w miejscowości Gleźnowo wbiegliśmy znowu na naszą ulubioną z Albertem, ścieżkę rowerową „EuroVelo-10”, która towarzyszy nam podczas Baltic Tour od samego początku, czyli od granicy z Niemcami, dlatego teraz będzie trochę o tym, wyjątkowym projekcie…
EuroVelo
EuroVelo – to europejska sieć szlaków rowerowych połączona w jeden międzynarodowy system, a pomysł Europejskiej Federacji Rowerowej. Europa to naprawdę niewielki kontynent w porównaniu z taka Azją (niektórzy nawet twierdzą, że Europa to taki, większy półwysep wielkiej Azji…) czy Afryką, więc rower w Europie (gdzie zresztą go wymyślono) nie jest złym pomysłem, jako środek komunikacji. Są przecież w Europie, miasta i kraje gdzie rowerów jest więcej niż mieszkańców, jak na przykład w Amsterdamie, czy też Kopenhadze. Poza tym, jeżeli ja mogę biegać po 20-30 km dziennie przez 20 dni z rzędu, to na rowerze – biorąc choćby pod uwagę fakt, że jest to aktywność fizyczna trzy razy mniej intensywna niż bieganie – można przejechać ok. 90-100 km/dziennie. Co oznacza, że całą trasę Baltic Tour 2022 można objechać na rowerze w zaledwie 5-6 dni, a o noclegi nad morzem poza sezonem letniego szczytu nie ma się co martwić. A więc, drodzy Koledzy Kolarze do dzieła ! 😊 Pomysł europejskiej trasy dla cyklistów wykiełkował w 1995 roku. Obecnie, EuroVelo składa się z 17-tu wytyczonych szlaków rowerowych o łącznej długości prawie 90 tys.km ! Te szlaki mają sprzyjać rozwojowi turystyki rowerowej na całym kontynencie, a sukcesywna rozbudowa szlaków EuroVelo jest cały czas finansowana przez Unię Europejską.
I co bardzo ważne, EuroVelo nie jest żadnym gigantycznym projektem budowy tysięcy kilometrów nowych ścieżek rowerowych w całej Europie (bo wtedy ten projekt by zwyczajnie finansowo poległ…) – ale szlaki te są budowane w oparciu o już istniejącą sieć dróg lokalnych i regionalnych o małym natężeniu ruchu oraz krajowych ścieżek i tras rowerowych, łącząc je wszystkie w jeden identycznie oznakowany system. Ponadto, EuroVelo stara się tworzyć międzynarodową społeczność użytowników tego wspaniałego projektu. Można bowiem rozpocząć swoją rowerową przygodę na Przylądku Północnym w Norwegii i skoczyć ją na Malcie (EuroVelo nr 9 – Sun Route), albo wyruszyć z Kadyksu w Hiszpanii, by zatrzymać się na Cyprze w ramach EuroVelo nr 8 – Mediterraean Route.
Dzisiaj, szansą na rozwój wielu małych, lokalnych społeczności (np. takich, jak wczorajsze Chłopy) staje się zrównoważona turystyka, czyli taka, która odbywa się z poszanowaniem środowiska naturalnego, a takim właśnie projektem jest EuroVelo. Nie każdy musi i lubi biegać, alerower nad naszym morzem może być naprawdę świetnym pomysłem przez dużą część roku. A jak ktoś jest ambitnym i głodnym wyzwań rowerzystą, to może przemierzyć 588 kilometry polskiego wybrzeża trasą EuroVelo 10, której polski odcinek jest tylko częścią wielkiej trasy dookoła Bałtyku, przebiegającej przez 9 krajów i liczącej sobie, aż 9 tys. km! Właśnie nią teraz często podążam, tyle że nie na rowerze, ale na własnych nogach. 😊 Dla uściślenia, szlak rowerowy EuroVelo 10 w Polsce przebiega przez następujące miejscowości: Świnoujście, Międzyzdroje, Dźiwnów, Rewal, Kołobrzeg, Mielno, Darłowo, Jarosławiec, Ustka, Łeba, Karwia, Władysławowo, Puck, Błądzikowo, Rzucewo, Gdynia, Sopot, Gdańsk, Elbląg, Frombork, Braniewo, Gronowo. Nie wszystkie zdołam odwiedzić w trakcie Baltic Tour 2022, ale do wielu z nich dotrę właśnie tym, europejskim szlakiem rowerowym nr 10.
Na zakończenie dodam jeszcze, że coś mi podpowiada, aby dokładnie przyjrzeć się niektórym ze szlaków rowerowych projektu EuroVelo, pod kątem moich, kolejnych wypraw biegowych. No bo w końcu, europejska sieć szlaków rowerowych, może być również europejską siecią biegową… 😊 Gdyby ktoś chciał się dowiedzieć czegoś więcej o tym genialnym, zielonym projekcie rowerowym, to niech zajrzy na: www.eurovelo.com
Wracając do dzisiejszego, 7-go etapu Baltic Tour 2022, to muszę przyznać, że towarzystwo wesołych Frontrunner-ów z ASICS-a, bardzo mi pomogło. Przede wszystkim, pozwoliło mi choć przez chwilę zapomnieć o gromadzących się z wolna chmurach… tych w przenośni i dosłownych. Dzisiaj kończyliśmy etap w pełnym słońcu, choć na polach przez które biegliśmy wiało naprawdę mocno ! Co przyniesie ten wiatr ? Zobaczymy. W każdym razie, jutro zmierzam do Jarosławca mając już w nogach ponad 150 km w ciągu 7 dni i jeszcze „tylko” 400 km do mety. A tak poza tym, z dnia na dzień stajemy się coraz sprawniejsi i pakujemy się coraz szybciej – jak zawodowe ekipy kolarskie na Tour de France 😊, a Przemek doszedł już do perfekcji w układaniu wszystkich klamotów w bagażniku naszej, organizacyjnej Toyoty, która spisuje się po prostu rewelacyjnie. Potrafi na przykład wjechać zupełnie po cichu (czyli na prądzie) prawie wszędzie, a do tego jest tak zwrotna i precyzyjna, że daje się nią bez problemu zaparkować niemal w każdym miejscu nad polskim morzem.
