Etap 11 – Samotność…na szosie – 2013-03-30
Zauważyłem już pewną prawidłowość, że ilekroć kolejny etap trasy ma być lekki i w miarę przyjemny, to za każdym razem pojawiają się schody. Kiedy natomiast biegłem najcięższe, ponad 30-kilometrowe etapy, albo te w koszmarnej pogodzie (jak choćby ten wczorajszy), to biegnie mi się całkiem dobrze. Z czego to wynika? Jeszcze nie wiem… Dzisiaj było dokładnie […]
Etap 11 – Samotność…na szosie – 2013-03-30 Dowiedz się więcej »







