Bornholm Tour 2023 Etap 4: Tejn Havn – Ronne – 20.08.2023 – niedziela: 20,2 km; Łączny dystans 87,7 km

O bałtyckiej, złotej rybce… 🙂

    Ostatni już, czwarty etap Bornholm Tour 2023 zacząłem tam gdzie wczoraj, czyli w niewielkiej osadzie rybackiej Tejn (500 mieszkańców) na północnym wybrzeżu duńskiej wyspy, które zapamiętam dobrze, bo dawno nie musiałem biegać po takich pagórkach jak tutejsze. Nieustanne zbiegi i podbiegi wykańczały moje nogi i biegową mentalność. Po kilkunastu kilometrach takiej trasy miałem już serdecznie dosyć biegania w danym dniu. Dzisiejszy etap z początku niewiele się różnił od dwóch poprzednich. Od początku wspinałem się w kierunku północno-zachodniego cypla wyspy, skąd następnie miałem skręcić już na południe. Pogoda była podobna jak wczoraj, za mocno nie wiało, ale mgła skutecznie zasłaniała Bałtyk, nawet w miejscach oddalonych od brzegu o zaledwie kilkadziesiąt metrów. Po kilku kilometrach biegu dotarłem najpierw do pięknej miejscowości Allinge-Sandvik, by po kolejnym zakręcie dobiec do Hammeren, czyli najbardziej wysuniętego na północ przylądka Bornholmu – gigantycznego, granitowego masywu wznoszącego się miejscami na wysokość 80 m nad poziom morza. Robi naprawdę niesamowite wrażenie, podobnie jak ruiny średniowiecznej twierdzy Hammershus, na które natknąłem się wkrótce później. To dzisiaj jedna z największych atrakcji Bornholmu, a onegdaj najpotężniejsza twierdza północnej Europy. Dalej była kolejna niespodzianka, bo wąska droga pod górę prowadziła przez las, a zaraz potem leśną ścieżką udało mi się dotrzeć na ostatnie tutejsze wzniesienie, skąd teren zaczął wreszcie opadać w kierunku miejscowości Hasle, czyli stolicy wędzonego śledzia. Choć dzisiaj z powodu wiatru i dość szybkiego biegu nie poczułem zapachu tutejszych wędzarni tej ryby, to podobno latem przybywają tu takie tłumy „śledziowych” turystów, że Duńczycy mawiają, że w Hasle „ze srebrnego śledzia robią prawdziwą, złotą rybkę” 😊Nie dane mi było tego sprawdzić, bo tylko po pobieżnym obejrzeniu ruin twierdzy Hammershus musiałem raźno podążać dalej, by dzisiaj zakończyć Bornholm Tour 2023.

   Na szczęście z Hasle do Roenne było już tylko 12 km, choć jak się szybko okazało były to najtrudniejsze kilometry całej wyprawy. Wprawdzie od wspomnianego Hasle teren zaczął lekko opadać i podbiegów było coraz mniej, to jednak moje nogi, a konkretnie uda zaczęły już nie dawać rady. Z każdym kilometrem zmęczeniowy ból narastał, a mięśnie czworogłowe stawały się twarde jak skała (wiem dlaczego…). Odliczałem już każdy kilometr do końca, zastanawiając się czy jednak nie przesadziłem. W końcu rowerzyści objeżdżają zwykle Bornholm w tydzień, a ja tylko biegnąc chciałem tego dokonać w zaledwie 4 dni, co okazało się naprawdę trudne z uwagi na przeciwny wiatr oraz ukształtowanie terenu tej wyspy. Cztery kilometry przed Hasle znowu zobaczyłem Bałtyk, a potem widziałem go już cały czas podążając drogą wzdłuż zachodniego wybrzeża Bornholmu, gdzie ruch pojazdów był dzisiaj wyjątkowo intensywny bo wielu Duńczyków wracało z weekendu, głównie do Kopenhagi, a niektórzy jechali tam do pracy, bo podobno połowa mieszkańców Bornholmu pracuje obecnie w stolicy Danii. Dlatego samochód sunął za samochodem, a ja podążając obok rowerową ścieżką „modliłem się”, aby już dotrzeć do tego Roenne. 😊W końcu, chwilę po godzinie 16-tej dotarłem do tablicy z nazwą stolicy Bornholmu. Miałem szczerze dość biegania, ale byłem naprawdę szczęśliwy, że udało mi się spełnić moje kolejne, biegowe marzenie ! 😊 Bo one są właśnie po to, aby je spełniać, czego wszystkim biegaczom serdecznie życzę !          

Zaczynam ostatni etap Bornholm Tour 2023 🙂
Rowery są tu wszędzie ! Niezależnie od wieku i pory roku 🙂
Gdzieś po drodze... 🙂
Bałtyk od północy Bornholmu
Mają tutaj co jeść ! 🙂
Historyczna twierdza Hammershus za mną...
Hasle mnie wita 🙂
I to byłoby na tyle. Duńska wyspa Bornholm obiegnięta ! 🙂
Przewijanie do góry