Etap 7 – Sportowym szlakiem… 2013-03-25

Nigdy bym nie przypuszczał, że powiat Nowego Miasta Lubawskiego jest, aż tak usportowiony! Niemalże w co drugiej miejscowości był jakiś klub sportowy, których nazwy brzmiały dla nas naprawdę intrygująco… Jak choćby wspomniany już wczoraj – KS Wicher Gwiździny (od teraz jest to mój ulubiony klub sportowy, choć biegania tam raczej nie uprawiają…), albo na przykład […]

Etap 7 – Sportowym szlakiem… 2013-03-25 Dowiedz się więcej »

Etap 9 – W mazurskim, szczerym polu… 2013-03-29

      Jeszcze rano miałem nadzieję, że wichrowe apogeum miało miejsce podczas wczorajszego etapu. Niestety szybko się okazało w jakim byłem błędzie. Na rogatkach Działdowa wiało już tak, że nie chciałem wyjść z samochodu, w którym siedziałem do ostatniej chwili przed startem. Już wiedziałem, co mnie dzisiaj czeka… Powtórka z wczoraj była gwarantowana. Liczyłem

Etap 9 – W mazurskim, szczerym polu… 2013-03-29 Dowiedz się więcej »

Etap 10 – Biegowego hardcoru ciąg dalszy… 2013-03-29

Było naprawdę pięknie ! Błękit nieba nad głową, słonko świeciło. Było ciepło, a ja ubrany w krótkie spodenki i koszulkę z krótkim rękawem, chyżo sobie pomykałem przez urokliwe okolice, lekko muskany przez ożywczy zefirek… Szkoda, że to tylko w myślach! W rzeczywistości było zupełnie inaczej. Wiedziałem bowiem już przed biegiem z prognozy pogody, że wiatr

Etap 10 – Biegowego hardcoru ciąg dalszy… 2013-03-29 Dowiedz się więcej »

Etap 11 – Samotność…na szosie – 2013-03-30

Zauważyłem już pewną prawidłowość, że ilekroć kolejny etap trasy ma być lekki i w miarę przyjemny, to za każdym razem pojawiają się schody. Kiedy natomiast biegłem najcięższe, ponad 30-kilometrowe etapy, albo te w koszmarnej pogodzie (jak choćby ten wczorajszy), to biegnie mi się całkiem dobrze. Z czego to wynika? Jeszcze nie wiem… Dzisiaj było dokładnie

Etap 11 – Samotność…na szosie – 2013-03-30 Dowiedz się więcej »

Etap 12 – W Księżym Lasku… 2013-04-01

ETAP 12-W Księżym Lasku… 2013-04-01 Kiedy układałem trasę „Mazury Tour” i dodawałem kolejne miejscowości, były wśród nich takie, których nazwy od pierwszego wejrzenia bardzo mi się spodobały i chciałem te miejscowości koniecznie zobaczyć. Jedną z takich – moich, ulubionych był od początku – Księży Lasek. Dziś miałem przyjemność poznać to miejsce osobiście. Zanim jednak tam

Etap 12 – W Księżym Lasku… 2013-04-01 Dowiedz się więcej »

ETAP 14 – Wokół głowy byka z rogami…2013-04-02

To był naprawdę wspaniały etap Mazury-Tour ! Nie padało i nie wiało ! I byłoby po raz pierwszy naprawdę fantastycznie, gdyby nie wciąż boląca lewa noga. Mimo tego, pierwszy etap na podlaskiej ziemi leśnej okazał się naprawdę wspaniały. A zaczęło się od kompletnego zaskoczenia… Oto bowiem leśnicy z Nadleśnictwa Maskulińskiego postanowili uczcić mój biegowy start

ETAP 14 – Wokół głowy byka z rogami…2013-04-02 Dowiedz się więcej »

ETAP 15 – Przez krainę rzeki Pisy… 2013-04-03

ETAP 15 – Przez krainę rzeki Pisy… 2013-04-03 Zaczęło się całkiem nieźle. Jeszcze przed startem z Jabłoni czekała ta mnie kilkuosobowa delegacja z Nadleśnictwa Pisz oraz dwaj przedstawiciele lokalnych mediów, z których jeden postanowił trochę się ze mną przebiec…    Pogoda dopisywała, choć słońca nie było (prawdę mówiąc już nie pamiętam, jak ono wygląda). Po

ETAP 15 – Przez krainę rzeki Pisy… 2013-04-03 Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry