Już od dawna ASICS GEL-Nimbus zajmował w mojej kolekcji butów biegowych (czyli tych, w których biegałem) miejsce szczególne. Pomógł mi bowiem pomyślnie ukończyć kilka moich pierwszych maratonów, a także ustanowić parę „życiówek” na różnych dystansach. W sumie, w różnych edycjach tego buta przebiegłem prawie 10 tys. kilometrów i nigdy mnie nie zawiódł. Dlatego zawsze będę miał do niego sentyment.
Właśnie ukazała się jubileuszowa 25 edycja tego legendarnego buta, który od zawsze był synonimem komfortu. Niestety, przez ostatnie lata prawie wcale się nie zmieniał, i to w czasach gdy biegowa konkurencja epatowała rynek kolejnymi innowacjami w rodzaju ultralekkich pianek, carbonowych płytek, kołysek w podeszwach, czy też mega oddychających cholewek…
Na szczęście teraz się to zmieniło i oto nowy Nimbus wygląda zupełnie, jak…nowy!
Oto pojawiła się kołyska w podeszwie, zwiększono wysokość buta, a przy tym obniżono drop. Zamiast tradycyjnego żelu, zastosowano nowy PureGel w podeszwie, którego teraz w ogóle nie widać. A do tego, przewiewna cholewka i bardzo sprężysta, miękka pianka FF Blast Plus ECO (z biomateriałów pochodzących ze źródeł odnawialnych – brawo!
) oraz wyraźnie aerodynamiczna sylwetka. Krótko mówiąc, wielka przemiana i biegowa legenda w całkowicie nowej odsłonie !
Ciekawe, jak będzie w „praniu”, czyli w bieganiu, gdyż niedawno ASICS GEL-Nimbus 25 został uznany – w niezależnych badaniach – za najwygodniejszy but biegowy na rynku. Już niebawem sam to sprawdzę…![]()
#gelnimbus#asicsgelnimbus#asicsgel




